W gminie Sejny ma powstać schronisko dla bezpańskich psów. Mieszkańcy są temu przeciwni

Helena Wysocka
Helena Wysocka
Udostępnij:
Chcemy dożyć w spokoju, a nie słuchać ujadania psów – mówią mieszkańcy Konstantynówki przeciwni powstaniu we wsi schroniska dla bezpańskich psów.

Ludzi niepokoi też zapis w planie zagospodarowania przestrzennego, że obok planowanej „psiarni” mogą powstać grzebowisko i spalarnia dla zwierząt. Zapowiedzieli, że będą zabiegać o zmianę tego dokumentu.

W podsejneńskiej Konstantynówce schronisko chce budować właściciel pensjonatu dla zwierząt Cyganowo w Sejnach. W minionym roku kupił on we wsi blisko hektarową działkę oraz wystąpił do gminy o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego i taka uchwała została już podjęta. Problem w tym, że ani sołtys, ani mieszkańcy wsi nie mieli o tym zielonego pojęcia. Dopiero parę miesięcy temu zauważyli, że na zaniedbanej do tej pory działce prowadzone są jakieś prace budowlane. W urzędach ustalili, że ma tam powstać schronisko dla bezpańskich psów. Lada dzień inwestor otrzyma pozwolenie na budowę.

– Analizujemy wniosek ale jeśli jest on zgody z planem zagospodarowania, nie będziemy mieli podstaw, by odmówić wydania pozwolenia – tłumaczy Tomasz Andrejczyk, kierownik wydziału architektury Starostwa Powiatowego w Sejnach.

Dzisiaj (2.08) mieszkańcy spotkali się z wójtem, grupą radnych oraz inwestorem by dowiedzieć się – jak mówili – prawdy.

– Jak wy nas traktujecie?! – pytali urzędników. – Mieliśmy już wysypisko śmieci, mamy pełno żwirowni, a teraz po cichu, bez konsultacji, fundujecie nam psiarnię?!

Na początek powstać ma 90 kojców, w których będzie przetrzymywanych około 270 zwierząt. Około, ponieważ właściciel pensjonatu ma podpisane umowy na na odbiór psów z ponad 25 gmin. Tak więc liczba czworonogów zależy od tego ile zostanie odłowionych, a także czy i ile umów jeszcze podpisze.

– Dziś kilkaset psów, a za rok czy dwa będzie parę tysięcy – oburzał się Czesław Kochański, którego gospodarstwo będzie sąsiadować ze schroniskiem. – Inwestor ma przecież prawo wystąpić o rozbudowę obiektu.

Zebrani przypomnieli, że niektórzy mieszkańcy żyją z letników. Gdy inwestycja zostanie zrealizowana, nikt nie zechce przyjechać i wypoczywać obok uciążliwego schroniska.
– Teraz, choć psy znajdują się kilka kilometrów od wsi niemal codziennie słyszymy ich ujadanie w czasie karmienia – dodawali ludzie. – A co będzie później kiedy schronisko powstanie w Konstantynówce? Tutaj nie da się spokojnie żyć.
Mieszkańcy obawiają się też skażenia środowiska. Teren schroniska ma być wyłożony ażurowymi płytami, a w takiej sytuacji część odchodów będzie trafiało do gruntu.

Wójt Dariusz Łostowski przeprosił zebranych za brak rzetelnej informacji.

– Pogodzenie interesów będzie trudne – nie ukrywał. – Uciążliwość z racji funkcjonowania schroniska na pewno występuje.
Ostatecznie zebrani zdecydowali, że jutro właściciel gruntu, na którym rada gminy dopuściła budowę spalarni i cmentarza dla psów wystąpi o kolejną zmianę planu zagospodarowania. Chodzi o to, by teren ponownie został przekształcony na rolny. Mieszkańcy chcą też unieważnić dokument dopuszczający budowę schroniska. W tej kwestii będą składać wnioski do wojewody i sądów administracyjnych.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie