Płot na polsko-białoruskiej granicy spełnia zadanie. Trzeba więc odgrodzić się od Rosji

Martyna Tochwin
Martyna Tochwin
tt/mariusz błaszczak
Na granicy Polski z obwodem kaliningradzkim powstaje zapora z drutu kolczastego. To odpowiedź na uruchomienie lotów z Bliskiego Wschodu i Afryki do Kaliningradu. Na razie nie wiadomo, czy i jak wpłynie to nasytuację na granicy z Białorusią.

- Na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć, w jakim kierunku to pójdzie. Czy dojdzie do przeniesienia migracji na granicę z obwodem kaliningradzkim, czy może obie granice: polsko-białoruska i polsko-rosyjska będą atakowane jednocześnie? To już kwestia rozpoznania służb - uważa Jarosław Zieliński, podlaski poseł PiS, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji

Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował wczoraj, że rusza budowa tymczasowej zapory na granicy Polski z obwodem kaliningradzkim. Z drutu ostrzowego powstanie tam płot o wysokości 2,5 m i szerokości 3 m. Jednocześnie będą prowadzone prace związane z założeniem urządzeń, które pozwolą na elektroniczny dozór granicy. Zapora ta będzie zbudowana w oparciu o doświadczenia związane z budową ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej.

Choć wicepremier Mariusz Błaszczak, ogłaszając decyzję o budowie zapory, apelował o niewykorzystywanie jej do celów politycznych, już pojawiły się głosy krytyczne. Przeciwko budowie opowiedziała się m.in. europosłanka Koalicji Obywatelskiej Janina Ochojska.

- Gdybyśmy słuchali takich ludzi, to mielibyśmy dziś w Polsce chaos, z którego Putin bardzo by się cieszył - komentuje krótko Zieliński.

Nowy korytarz migracji

Decyzja o odgrodzeniu się od obwodu kaliningradzkiego ma związek z uruchomieniem lotów z Bliskiego Wschodu i Afryki północnej do Kaliningradu. Wiele wskazuje bowiem, że Rosjanie próbują utworzyć nowy korytarz migracyjny - z Kaliningradu. A to może oznaczać jedno: na granicy Polski z Rosją dojdzie do masowych prób przekraczania granicy. Takich samych, z jakimi od ponad roku zmagają się służby na podlaskim odcinku granicy polsko-białoruskiej.

- Póki co nie przewidujemy, żeby to miało jakieś przełożenie na polski odcinek granicy z Białorusią - uspokaja mjr Katarzyna Zdanowicz, rzecznik prasowa Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

I choć październik był rekordowym miesiącem w tym roku pod względem liczby prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej (ponad 2,5 tys.), mjr Zdanowicz przekonuje, że fizyczna zapora spełnia swoją funkcję. Wystarczy porównać dane: w październiku 2021 r. takich prób było aż siedem razy więcej - 17 454.

Co więcej, wciąż nie ma bardzo istotnego elementu zapory, czyli bariery elektronicznej. A to właśnie system perymetrii ma gwarantować największą szczelność granicy - do tego stopnia, że służby będą mogły monitorować nawet podejście pod linię graniczną. Pierwsze odcinki perymetrii będą gotowe w pierwszej połowie listopada, a całość ma zostać uruchomiona do końca roku.

- Obecna sytuacja jest stabilna. Każdego dnia około stu migrantów próbuje nielegalnie przekroczyć granicę. To cudzoziemcy głównie z krajów Afryki z rosyjskimi wizami - mówi rzecznik POSG.

Sytuacja groźniejsza, bo Rosja może działać bezpośrednio

Z kolei Jarosław Zieliński wskazuje, że dzięki postawie służb oraz decyzji rządu o wybudowaniu zapory na polsko-białoruskiej granicy Polska obroniła się przed naporem nielegalnych migrantów. I tym samym nie dopuściła do destabilizacji granicy naszego kraju, która jest jednocześnie granicą Unii Europejskiej.

- Granicy polsko-białoruskiej nie udało się sforsować, ale wygląda na to, że będzie podjęta kolejna próba, tylko tym razem już nie z Białorusi, ale bezpośrednio z Rosji. To też sprawia, że obecna sytuacja jest groźniejsza, bo na granicy polsko-białoruskiej Rosja działała pośrednio, a tu będzie bezpośrednio. Z tego też powodu uważam, że ochrona granicy na odcinku z Rosją ma co najmniej takie samo znaczenie, o ile nawet nie większe jak w przypadku granicy z Białorusią - komentuje były wiceszef MSWiA.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Płot na polsko-białoruskiej granicy spełnia zadanie. Trzeba więc odgrodzić się od Rosji - Sokółka Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na suwalki.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie