Oskarżeni o śmierć pensjonariusza suwalskiej noclegowni usłyszeli wyrok

Anna Gryza-Aneszko
Anna Gryza-Aneszko
Udostępnij:
Sąd Okręgowy w Suwałkach skazał dwóch mężczyzn - jednego na 8 lat i 6 miesięcy, drugiego na 8 lat pozbawienia wolności za pobicie ze skutkiem śmiertelnym pensjonariusza suwalskiej noclegowni. Do zdarzenia doszło w kwietniu 2011 roku.

60-letni bezdomny, który przebywał w suwalskiej noclegowni zaginął 11 lat temu. Poszukiwania mężczyzny nie przyniosły żadnych efektów i postępowanie zostało umorzone.  W sierpniu 2020 roku sprawa trafiła do Archiwum X. Śledczy ustalili, że zaginiony prawdopodobnie został zabity, a jego zwłoki ukryte. Ciała mężczyzny nie udało się odnaleźć. 

Dziś (23 czerwca) oskarżeni - 44-letni suwalczanin i 33-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego - usłyszeli wyrok. Początkowo prokuratura postawiła im zarzut zabójstwa, jednak sąd skazał ich za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.  Oskarżeni mężczyźni przyznali się do pobicia bezdomnego, jednak, jak zeznali nie chcieli go zabić. Sprawcy mieli najpierw przez kilka godzin bić pokrzywdzonego po całym ciele, a następnie skrępować mu taśmą nogi i ręce. Zdaniem śledczych wsypali mu także do gardła dużą ilość tabletek i zmusili do ich połknięcia. Gdy 60-latek zmarł, wywieźli jego ciało taczką na pobliską działkę przy ulicy Sportowej i zakopali. 

- Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego doszedł do wniosku, że ta kwalifikacja wskazana w akcie oskarżenia zaproponowana przez prokuratora nie może się ostać, a jedynie w oparciu o te dowody zgromadzone w sprawie możliwe jest przypisane oskarżonym popełnienia czynu pobicia ze skutkiem śmiertelnym - tłumaczył Marcin Walczuk, sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach. 

Sędzia dodał, że brak ciała, którego do tej pory nie udało się odnaleźć uniemożliwiło przeprowadzenie sekcji zwłok, dlatego sąd nie mógł ustalić czy oskarżeni bili z zamiarem zabójstwa czy brali pod uwagę ewentualną śmierć pokrzywdzonego. W takich przypadkach i wątpliwościach prawo każe rozstrzygać sprawę na korzyść oskarżonego. 

W związku z tym jeden z mężczyzn spędzi w więzieniu osiem lat, drugi pół roku dłużej. Sąd zasądził także zadośćuczynienie, w wysokości 6 tysięcy złotych na rzecz syna poszkodowanego. Ponadto młodszy z oskarżonych odpowie również za zastraszanie jednego ze świadków. Wyrok nie jest prawomocny. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie