Molnupiravir już w Polsce – dla kogo jest dostępny? Jak działa pierwszy doustny lek na COVID-19?

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk
Molnupirawir to pierwszy doustny lek na COVID-19
Molnupirawir to pierwszy doustny lek na COVID-19 atasitseli/123RF
Udostępnij:
Molnupiravir to pierwszy doustny lek na COVID-19. Taka forma ułatwia jego wczesne podanie, które jest niezbędne dla uzyskania efektywności – lek hamuje bowiem namnażanie koronawirusa SARS-CoV-2 w komórkach organizmu, czyli działa w pierwszej fazie zakażenia. Środek został dopuszczony do stosowania w Polsce, jednak na razie będzie dostępny tylko dla niektórych osób. Wyjaśniamy, kto będzie mógł przyjmować molnupirawir oraz jak powstał ten lek, na jakiej zasadzie działa, jaką ma skuteczność i czym różni się podobnych produktów.

Spis treści

Molnupiravir – pierwszy doustny lek na COVID-19

Pierwszy doustny lek przeciw COVID-19 trafił już do Polski. Na razie jest to ograniczona liczba dawek, dlatego zostaną one przeznaczone do leczenia pacjentów onkologicznych, ponieważ grupa ta należy do najbardziej zagrożonych ciężkim przebiegiem COVID-19 i zgonem w wyniku infekcji. Jak zapowiedziało MZ, wkrótce dostępność leku będzie większa, pojawią się też kolejne skuteczne środki.

Molnupiravir to lek przeciwwirusowy opracowany oryginalnie przez amerykański Uniwersytet Emory'ego w 2018 r. w efekcie poszukiwania środka przeciw wirusowi VEEV (wenezuelskiego końskiego zapalenia mózgu). W badaniach lek ten o roboczej nazwie EIDD-2801 wykazał aktywność także przeciwko innym wirusom RNA, takim jak wirus grypy, Eboli, chikungunya oraz różnych koronawirusów.

W 2019 roku rozpoczęłą się I faza badań nad działaniem molnupiraviru przeciw grypie, lecz wybuch pandemii zmienił kurs prowadzonych prac na lekiem. Rok później badano jego działanie na koronawirusa SARS-CoV-2 i wykazano skuteczność środka w badaniach zainfekowanych komórek ludzkich, a także w organizmach zwierzęcych. Odkryto przy tym, że hamuje transmisję wirusa.

Trwające rok badania fazy 2/3 leku rozpoczęły się 19 października 2020 r., a na początku października b.r. ukazały się ich wyniki wstępne.

Wykazano, że molnupiravir zmniejsza o połowę ryzyko hospitalizacji i śmierci u osób z świeżo zdiagnozowanym COVID-19.

Ogromną zaletą leku, który w Europie został zarejestrowany jako Lagevrio, jest doustna forma podania, co zdecydowanie ułatwia jego wczesne stosowanie w porównaniu z lekami dożylnymi, takimi jak remdesivir czy zatwierdzony w Stanach Zjednoczonych koktajl przeciwciał firmy Regenereon.

Jak działa molnupiravir?

Działanie molnupiraviru (lub molnupirawiru po polsku) polega na zakłócaniu procesu replikacji koronawirusa w komórkach organizmu, co uniemożliwia jego namnażanie się i sprawia, że zachodzą w nim mutacje prowadzące do samounicestwienia.

Tak, jak remdesivir, molnupiravir jest analogiem nukleozydu, co oznacza, że naśladuje działanie jednej z „cegiełek” budujących RNA, czyli materiał genetyczny koronawirusa. Leki te działają jednak na zupełnie innej zasadzie.

Gdy wirus SARS-CoV-2 infekuje komórkę i dostaje się do jej wnętrza, powiela swoje RNA, by powstały kolejne jego cząstki. Remdesivir zakańcza łańcuch cząsteczki RNA – sprawia więc, że nie mogą być do niego dołączane kolejne elementy.

Tymaczasem molnupiravir zostaje wbudowany w łańcuch RNA, ponieważ naśladuje dwa z tworzących go związków (nukleozydów) – cytydyny lub urydyny. W ten sposón zmienia konfigurację genów na nieprawidłową i powoduje produkcję wadliwych cząstek koronawirusa. W efekcie powstają jego mutacje, które ulegają kumulacji w końcu stają się zabójcze dla wirusa.

Ponieważ mutacje w RNA koronawirusa są losowe, nie może on wykształcić odporności na molnupiravir – inaczej, niż ma to miejsce w przypadku remdesiwiru i wielu innych leków.

Nie wiadomo jeszcze jednak, czy molnupirawir nie jest mutagenny dla komórek ludzkich, tj. czy może wbudowywać się w DNA komórek. Takie działania obserwowano niestety w badaniach analogów nukleozydów na zwierzętach, gdzie efekty uboczne dotyczyły powstawania wad wrodzonych u potomstwa. Producent jest jednak dobrej myśli, a prowadzone właśnie badania służą m.in. udowodnieniu bezpieczeństwa kuracji.

Zobacz także:

Skuteczność molnupiraviru

Jako środek hamujący namnażanie wirusa, molnupirawir może być skuteczny tylko w pierwszej fazie zakażenia, gdy patogen dopiero dostał się do organizmu i usiłuje go opanować. Tzw. okienko terapeutyczne, czyli okres jego działania, to tylko 5 dni od początki infekcji. Stąd badania, w których podawano go pacjentom z rozwiniętą infekcją, nie zawsze przynosiły oczekiwane wyniki.

W niezależnych od Merck badaniach przeprowadzonych przez dwóch producentów leków w Indiach nie uzyskano „istotnej efektywności” i prace przerwano. Lek podawano jednak chorym o średnio nasilonej infekcji, której definicja w tym azjatyckim kraju obejmuje cięższe objawy niż w państwach zachodnich.

Ponieważ wykazano ponadto skuteczność molnupiraviru w 3 fazie badań klinicznych u osób z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa z lekką infekcją, ale zagrożonych rozwojem ciężkiej postaci COVID-19, późniejsze prace prowadzono właśnie u takich pacjentów. Dziś wiemy, że lek znacznie ułatwi terapię chorych z koronawirusem i może pomóc zmniejszyć liczbę zajętych łóżek covidowych.

Polecamy również:

ZOBACZ: FDA zatwierdziła lek na COVID-19

Wideo

Materiał oryginalny: Molnupiravir już w Polsce – dla kogo jest dostępny? Jak działa pierwszy doustny lek na COVID-19? - Strona Zdrowia

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wielunianin
Tym mieszkańcom Wielunia w województwie łódzkim, USMIERCANYM Z PREMEDYTACJĄ... OBRZYDLIWYM ODOREM KULINARNYM WTŁACZANYM IM CELOWO I ZŁOŚLIWIE DO MIESZKANIA PRZEZ KRATKĘ WENTYLACYJNĄ TO TEN LEK NIE POMOŻE! Im przyjdzie wkrótce UMRZEĆ nie na COVID ale od... potwornego ODORU KULINNARNEGO ! I OD... bezwzględnych PRZEŚLADOWAŃ tylko dlatego że pragną żyć i proszą o pomoc. To się naprawdę dzieje w mieście Wieluniu w XXI wieku.
Dodaj ogłoszenie