MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Mirosław Urwan - kierowca autobusu PKS Nova bohaterem. Uratował chłopca dźgniętego ostrym narzędziem

Anna Gryza - Aneszko
Anna Gryza - Aneszko
- Nie czuję się bohaterem, na moim miejscu każdy  zachowałby się podobnie - mówi pan Mirosław Urwan, który uratował nastoletniego pasażera
- Nie czuję się bohaterem, na moim miejscu każdy zachowałby się podobnie - mówi pan Mirosław Urwan, który uratował nastoletniego pasażera A. Gryza - Aneszko
Gdyby nie kierowca autobusu 13-latek ugodzony scyzorykiem przez 16-letniego kolegę wykrwawiłby się na śmierć. Mężczyzna udzielił nastolatkowi pierwszej pomocy, wezwał pogotowie i policję oraz nie pozwolił uciec agresywnemu pasażerowi. Do zdarzenia doszło wczorajszego popołudnia (8.11)  w okolicach dworca PKS w Suwałkach. 

Pan Mirosław Urwan we wtorek zastępował chorego kolegę na trasie Suwałki - Puńsk. Na co dzień jeździ głównie do Białegostoku. Przed godziną 17 do Puńska jechało około 20 młodych osób. Na zachowanie dwóch z nich kierowca zwrócił uwagę już przy wejściu.

- Widać było między nimi jakieś spięcie. Jeszcze nie usiedli na miejsce, a już się szarpali. Nie interweniowałem, bo się uspokoili. Wszyscy weszli i ruszyliśmy - opowiada Mirosław Urwan.

Krew była wszędzie

Jednak ten kurs był wyjątkowo krótki. Tuż po opuszczeniu dworca jeden z młodych pasażerów podbiegł do kierowcy i krzyczał, że koledze leje się krew.

- Zjechałem na zatoczkę autobusową na Utracie i pobiegłem zobaczyć co się dzieję. Widok był straszny. Dzieci zanim mnie wezwały zaczęły tamować krew chusteczkami. Pobiegłem po apteczkę, zadzwoniłem po pogotowie i zacząłem uciskać ranę. Zrobiłem opatrunek. Na szczęście służby medyczne przyjechały bardzo szybko - relacjonuje kierowca.

Poszkodowanym jest 13-letni chłopak mieszkający najprawdopodobniej w okolicach Czerwonki. Niespełna 16-letni chłopak, który dźgnął ostrym narzędziem w nogę kolegę próbował opuścić autobus. Pan Mirosław jednak na to nie pozwolił.

- Na początku nie wiedziałem kto jest sprawcą. Jeden z chłopaków chciał wyjść z autobusu, mówił, że musi na świeże powietrze. To wtedy zapytałem go: czemu to zrobiłeś? Odpowiedział, że to niechcący. Wówczas miałem pewność, kto dźgnął poszkodowanego. Nie pozwoliłem mu opuścić autobusu, czekaliśmy na przybycie policji - wyjaśnia kierowca PKS Nova.

Wypadek czy umyśle działanie?

Policja ustaliła, że był to nieszczęśliwy wypadek i do dźgnięcia scyzorykiem doszło podczas zabawy.

- 16-latek bawił się w autobusie scyzorykiem. Skaleczył innego pasażera nieumyślnie - informuje Anna Wałecka-Chamiuk z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach. - Obecnie policjanci wyjaśniają całe zdarzenie, sprawa będzie miała finał w sądzie rodzinnym - dodaje.

Nagroda od przełożonych

Z postawy kierowcy dumni są jego przełożeni.

- To się rzadko zdarza żeby kierowca tak świadomie, logicznie, przyzwoicie się zachował. Nie każdy, nie wiedząc co się dzieje odważyłby się na takie działanie. Pan Mirosław nie tylko pomógł zatamować krwotok, ale także nie dopuścił, by sprawca opuścił autobus - mówi Jarosław Żaborowski, dyrektor Oddziału Suwałki PKS Nova. - Pan Mirosław otrzyma od prezesa PKS Nova nagrodę pieniężną za swoje zachowanie - dodaje.

Pan Mirosław ma 61 lat, całe życie jest zawodowym kierowcą. Od 10 lat związany jest z PKS Nova.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na suwalki.naszemiasto.pl Nasze Miasto