Ludzie służb uczyli się szantażu i potrafią osaczyć osoby publiczne

Mira Suchodolska
Czy Piesiewicza szantażował były agent WSI? Senatorowie chcą, by ten wątek prokuratura potraktowała poważnie.

Czy Piesiewicza szantażował były agent WSI? Senatorowie chcą, by ten wątek prokuratura potraktowała poważnie.

Dziewczyny, narkotyki, orgietki, a potem szantaż. To metoda często i z upodobaniem stosowana przez agentów Wojskowych Służb Informacyjnych. I wcale bym nie był zaskoczony, gdyby ludzie związani z tą formacją stali za atakiem na senatora Krzysztofa Piesiewicza - komentuje prof. Mariusz Jędrzejko, socjolog, autor mającej się ukazać na wiosnę monografii na temat ludzi WSI i ich losów po rozwiązaniu tej formacji.

Newsa, że mężczyzna będący mózgiem grupy przestępczej szantażującej senatora Piesiewicza zeznał, iż pracował w WSI, podał Polsat. Wiadomość wywołała poruszenie zarówno w środowisku polityków, jak i osób związanych z tajnymi służbami. Jako że dziś nikt nie jest w stanie zweryfikować prawdziwości tej informacji, wszyscy musieli zadowolić się kreśleniem możliwych scenariuszy i szacowaniem ich prawdopodobieństwa.

Mogli to zrobić dla kasy
Po rozwiązaniu WSI w 2006 r. wielu funkcjonariuszy znalazło się na rozdrożu. Pozbawieni pracy, dochodów, wsparcia kolegów, musieli zacząć życie od nowa. Najlepsi specjaliści nie musieli się rozglądać długo za pracą - znaleźli ją np. jako szefowie ds. bezpieczeństwa w dużych koncernach budowlanych.

Ale niektórzy mieli mniej szczęścia albo nie chcieli pracować legalnie. - Oni przez całe życie zawodowe uczyli się kłamać, oszukiwać, za co zgarniali spore apanaże. Teraz nie zamierzają rezygnować z luksusów - dowodzi profesor. I dodaje: to źli, zepsuci ludzie, pozbawieni barier moralnych, żądni władzy. Za to dysponujący sporym dossier osób na różnych ważnych stanowiskach. I teraz wykorzystują zgromadzoną pracowicie przez lata służby wiedzę w sposób, do jakiego są przyzwyczajeni, tyle że na własny użytek.

- Wystarczy wejść do kawiarenki w Marriotcie, żeby się przekonać, kto tam bywa. Skąd mają kasę? - pyta retorycznie Jędrzejko i przytacza opowieść o generale, którego ludzie z WSI "już w XXI wieku" tak nękali szantażem, że w końcu poszedł do cywila, bo nie był w stanie oprzeć się naciskom watahy agentów.

Kompromitacja za etos
Dla przyjaciół senatora Piesiewicza bardziej prawdopodobny jest motyw polityczny. Senator Zbigniew Romaszewski przypomina sobie, że już początek całej sprawy był zagadkowy: ktoś wykopał w jakimś ogródku dyskietkę z bulwersującymi zdjęciami z udziałem Piesiewicza. A potem nagle to on jest oskarżony. Przyznaje jednak, że nie potrafi sobie wyobrazić, co WSI miałoby mieć do Piesiewicza.
- Jedyna sprawa, jaką widzę, to jego udział w procesie zabójców ks. Popiełuszki - domyśla się senator. Ma jednak wrażenie, że komuś zależało na tym, aby po latach go skompromitować. - Prokuratura powinna na poważnie wziąć wątek działania sprawczego WSI w tej sprawie - zgadza się senator Piotr Andrzejewski.

Jednak Leszek Pietrzak, który był członkiem komisji weryfikacyjnej WSI, ma większy dystans wobec domniemanych kontaktów senatora z WSI. Pietrzak stawia raczej na stronę obyczajową. - Jeśli ktoś zadaje się z osobnikami z półświatka, musi się liczyć, że dostanie po twarzy albo spotka go coś równie niemiłego.

Jednak prof. Andrzej Zybertowicz radzi, by nie lekceważyć ewentualności infiltracji parlamentarzystów przez służby - takie czy inne. A także przez lobbystów czy choćby bandytów, którzy będą chcieli wykorzystać ludzkie słabości dla swoich korzyści.

- Przykład Piesiewicza to dowód, że polscy politycy nie ufają polskim służbom na tyle, aby zwrócić się do nich w kłopocie - mówi. I to dopiero problem.

Przed nami rekordowa waloryzacja emerytur

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3