Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Lokalne firmy walczą o remont drogi. Jest ona w tragicznym stanie

Anna Gryza - Aneszko
Anna Gryza - Aneszko
Lokalne firmy walczą o remont drogi
Lokalne firmy walczą o remont drogi A. Gryza-Aneszko
- Chcemy bezpiecznie dojeżdżać do pracy - mówią pracownicy firm zlokalizowanych przy drodze dojazdowej od ulicy Północnej. Jest ona pełna dziur, a także wystających metalowych elementów. Złożyli do Urzędu Miasta wniosek z prośbą o jej remont.

O remont dziurawej drogi przedsiębiorcy, którzy prowadzą swoje lokalne firmy na północy Suwałk walczą od kilku lat. Z każdym rokiem jej stan ulega pogorszeniu.

- Droga ulega deformacji poprzez nieodpowiednie dostosowanie do przepustowości ruchu lokalnego - tłumaczy Kasper Godlewski, dyrektor firmy Stollar Systemy Okienne.

Z drogi korzystają okoliczni mieszkańcy i blisko 300 pracowników lokalnych firm. Narzekają na jej stan, bo jak mówią niszczą zawieszenia swoich samochodów. Jeszcze większe straty ponoszą kooperanci dostarczający materiały do produkcji.

- Nasi dostawcy dostarczają nam szkło, które jest wrażliwe na mikropęknięcia. Przejeżdżając przez tę drogę zawsze są straty - dodaje Godlewski.

Firmy złożyły do Urzędu Miasta pismo, w którym domagają się trwałego remontu drogi. Jak mówią przedstawiciele firm doraźne prace nic nie dają.

- W chwili obecnej dziury zostały przesypane. Ale co z tego, jak za tydzień będzie to samo. Nam chodzi o nie tymczasowe załagodzenie sytuacji, ale faktyczne rozwiązanie problemu - mówią.

Najgorzej jest zimą po opadach śniegu, deszczu i roztopach. Wówczas droga praktycznie nie nadaje się do użytku.

- Droga jest w opłakanym stanie, dziur jest masa, my nie jesteśmy w stanie ich ominąć. Nawet wolna jazda nie zmienia faktu, że jest to po prostu niebezpieczne. Dziwię się, że miasto dopuszcza żeby taka droga była, zwłaszcza, że tyle nowych ulic powstaje. O nas nikt nie pamięta. Nasz pracodawca sam łatał te dziury żeby ułatwić nam dojazd do pracy, ale to walka z wiatrakami - pierwszy deszcz i dziury znowu są - mówi jedna z pracownic.

Firmy gotowe są partycypować w kosztach naprawy drogi.

- W jakimś stopniu chcemy pokryć koszty tej naprawy. Jednak nie może być tak, że większość kwoty my będziemy musieli wyłożyć. Kilka lat temu była propozycja żebyśmy ponad 50 proc. kosztów wzięli na siebie. Chcemy rozmawiać z władzami i dojść w tej sprawie do jakiegoś porozumienia - mówi Godlewski.

Przedsiębiorcy i pracownicy próbowali rozwiązać problem poprzez złożenie projektu remontu drogi do Budżecie Obywatelskim. Ostatecznie projekt nie zakwalifikował się. Pracownicy zapowiedzieli petycje społeczną, którą złożą do prezydenta. Już mają zebranych kilkadziesiąt podpisów.

W pomoc lokalnym firmom włączył się radny Kamil Lauryn (Suwałki Przyszłości).

- Wygląd tej drogi jest katastrofalny. Wstyd dla miasta, że taka droga jest. Wiadomo samorząd ma różne zobowiązania, nie tylko remonty dróg. Rozmawiałem z panem prezydentem. Czekamy na wycenę remontu przez Zarząd Dróg i Zieleni. Później będziemy rozmawiać na ten temat z przedsiębiorcami, bo muszą partycypować w kosztach. Będę pilnował żeby taka rozmowa się odbyła i chciałbym żeby droga została naprawiona jeszcze w tym roku - mówi radny Lauryn.

Z Urzędu Miejskiego uzyskaliśmy informację, że sprawa zostanie poddana analizie i dopiero po tym będą zapadać konkretne decyzje.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na suwalki.naszemiasto.pl Nasze Miasto