Jarosław Popławski z Białegostoku wjechał na najwyższą górę świata rowerem w 37 godzin ... w Wiżajnach [ZDJĘCIA][WIDEO]

Piotr Łozowik
Cezary Fabiszewski / Marcin Makarski
Udostępnij:
Everesting to na pozór niezmiernie proste zadanie. Jest to kolarska wspinaczka na dowolne wzniesienie, tyle razy, aby suma przewyższenia była równa wysokości Mount Everestu - 8848 metrów. Jarosław Popławski z Białegostoku wjechał na ponad 9000 m wykorzystując do tego Górę Rowelską w okolicy Wiżąjn, stąd nazwa zadania - Everesting Wiżajny. Jest pierwszym Podlasianinem, który tego dokonał.

Everesting można określić jako

wirtualne zdobycie najwyższej góry świata

Koncepcja zadania jest banalnie prosta, ale dla niedoświadczonych kolarzy brutalnie trudna.

8848 metrów w górę - jak zdobyć swój własny Everest?

Tak naprawdę potrzebujemy tylko roweru, wzniesienia terenu z możliwością podjazdu, bardzo dużo sił i determinacji.

Zasady nie są skomplikowane

  • Pokonaj 8848 m w pionie (dystans jazdy nie ma znaczenia)
  • Zapisz jazdę na Strava (możesz wybrać dowolny istniejący lub założyć nowy segment)
  • Za każdym razem musisz wjechać na sam szczyt segmentu (nie musi to być szczyt góry)
  • Trasa nie może być pętlą - zjeżdżaj tą samą drogą, którą się wspinasz
  • Pokonaj trasę w ramach jednej aktywności, bez spania
  • Przerwy na jedzenie, picie i odpoczynek są dozwolone i wliczają się w Twój czas
  • Nie ma limitu czasu!

Zadaliśmy Jarosławowi Popławskiemu parę pytań.

- Everesting Wiżajny. Co to znaczy?

- Everesting polega na rowerowej wspinaczce pod dowolne wzniesienie tyle razy aby suma przewyższeń była równa wysokości najwyższej góry na ziemi czyli Mount Everest 8848m. Pierwszy everesting został zrobiony przez George'a Mallory'ego, wnuka George'a Mallory'ego, który zginął na Evereście w 1924 roku. Dlaczego Wiżajny? Ponieważ w okolicy jest najwyższe wzniesienie na w województwie podlaskim, Góra Rowelska (red. 298 m. n.p.m.), poza tym okolica jest bardzo urokliwa.

- Jakie wykręciłeś statystyki?

- Przejechałem 472 km w czasie 37 h 4' wliczając w to czas postojów. Suma przewyższeń to 9057 m. Przy okazji spaliłem 16000 kalorii.

Nagranie z profilu FB Grzegorza Jarmocewicza

- Miałeś momenty kryzysowe?

- Wszystko szło dobrze od samego początku. Kryzys zaczął się po podjechaniu 6200 m o godzinie 5 rano. Brak snu i 26 h jazdy rowerem robią swoje. Kryzys już w zasadzie mnie nie opuścił aż do końca, a według zasad everestingu spać nie można. Można robić przerwy i odpoczywać. Nie było to łatwe.

- Czy ktoś wcześniej na Podlasiu dokonał czegoś takiego?
- Z tego co mi wiadomo to jestem pierwszy. W Polsce everesting przejechało przede mną 75 osób.

- Skąd u Ciebie taka "rowerowa pasja"? Jak kto się zaczęło?
- Rowerami pasjonowałem się od dzieciństwa.. Pamiętam jeszcze czasy Wyścigu Pokoju, Szurkowskiego i Szozdy. Zawsze chciałem być kolarzem. Życie potoczyło się inaczej.

Nagranie z profilu FB Grzegorza Jarmocewicza

- Czym się teraz zajmujesz na co dzień?

- Na co dzień pracuję w serwisie. Dbam o dobry stan techniczny maszyn i urządzeń.

- Masz jakieś inne pasje oprócz rowerów?
Oczywiście. Druga pasja wynikła niejako wynikła z zamiłowania do roweru i jest nią fotografia. Jestem studentem ostatniego roku Akademii Fotografii I Przedsiębiorczości w Białymstoku. Postanowiłem połączyć te dwie pasje w projekcie dyplomowym video - performance. Everesting został nagrany na kamerę video i powstanie z tego wydarzenia film.

- Wróćmy do kolarstwa. Masz na swoim koncie jakieś inne wyczyny, akcje?

- Brałem udział w wielu wyścigach i imprezach długodystansowych w Polsce i za granicą. Jedną z najciekawszych jest PBP. Jest to najstarszy wyścig kolarski na świecie. Pierwotnie był to wyścig z Paryża do Brestu i z powrotem, 1200 km. Pierwszy raz odbył się w 1891roku. W tej chwili odbywa się co cztery lata i będzie w przyszłym roku.

- Jakie masz "rowerowe plany" na przyszłość?

- Z rowerowych planów, chciałbym pojechać na TABR, tzn. Trans America Bike Race. Jest to wyścig tzw self - supported (bez wsparcia) o długości 6800km w poprzek USA. Start nad Pacyfikiem i meta nad Atlantykiem.

- Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.

- Dziękuję.

Zobacz jak Jarosław Popławski realizował zadanie

Istnieje strona everesting.cc , na której prowadzona jest słynna tablica Everesting – Hall of Fame, gdzie - jeśli ukończysz to wyzwanie - Twoje nazwisko zostaje na zawsze. Nazwisko Jarosława Popławskiego, jako pierwszego kolarza z Podlasia, już tam jest.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Jarosław Popławski z Białegostoku wjechał na najwyższą górę świata rowerem w 37 godzin ... w Wiżajnach [ZDJĘCIA][WIDEO] - Gazeta Współczesna

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie