W tym kraju autostrada, choć niezwykle szeroka, nie kojarzy się ze sznurkiem pędzących samochodów. Wprost przeciwnie, częściej spotkamy tam rowery. Gdy na drogach pojawia się dźwięk silnika, to najprawdopodobniej jedzie nimi wojsko. Mowa oczywiście o Korei Północnej, państwie odciętym o świata, gdzie wszystko postawione jest na głowie. Kliknij w zdjęcie, aby przejść do galerii.


Hallo

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

mazgulak (gość)

To niezupełnie służy jako autostrada. To raczej pas do polowych startów i lądowań samolotów wojskowych. U nas też można jeszcze spotkać pozostałości takich "autostrad" z czasów (nie)słusznie minionych.

zatrzymać okradanie kierowców (gość)

Podatek drogowy już jest. Ma być podatek 25gr/litr - też na drogi. Bramki na środku autostrady wybudowanej za pieniądze narodu. Opłaty za te drogi najwyższe na świecie. Oj kiedyś miarka się przebierze i będzie jak w Korei.

Obatel (gość)

U NAS TEŻ TAK BĘDZIE . ZDEWASTOWALI UL.KOKOTA BO BUDUJĄ N-SKĘ. W ROKU 2050 BĘDZIE NAS AŻ 20 MLN WIĘC PO PUSTYCH DROGACH BĘDĄ BIEGAŁY KOZY ! 500+ BYŁO ABY WYGRAĆ WYBORY ! A TERAZ PRACUJĄCY PÓJDĄ W LISTOPADZIE NA ZASŁUŻONE EMERYTURY !!! I TAK DALEJ BĘDZIE SIĘ KRAJ ZWIJAĆ NIE ROZWIJAĆ .