Walczący o utrzymanie w III lidze Tur Bielsk Podlaski oraz lider IV ligi MKS Ruch Wysokie Mazowieckie powalczą o awans do finału Regionalnego Pucharu Polski. Mecze półfinałowe dziś, o godzinie 17.

Walczący o utrzymanie w III lidze Tur Bielsk Podlaski oraz lider IV ligi MKS Ruch Wysokie Mazowieckie powalczą o awans do finału Regionalnego Pucharu Polski. Mecze półfinałowe w środę, o godzinie 17.

W XXI wieku drużyna Tura Bielsk Podlaski po raz czwarty wystąpi w półfinale Regionalnego Pucharu Polski. Awans do finału uzyskała tylko raz. W sezonie 2008/09, ekipa prowadzona przez Lucjana Trudnosa, w walce o finał wygrała 1:0 z Pogonią Łapy. W spotkaniu finałowym bielszczanie ulegli po dogrywce 1:3 Warmii Grajewo. Z tamtego meczu w obecnej kadrze bielskiego klubu zostało trzech zawodników: Paweł Łochnicki, Karol Car i Krystian Kulikowski.

-Doskonale pamiętam tamten mecz. Wtedy Warmia grała w III lidze i pokazała swoje większe doświadczenie - opowiada Kulikowski, który na boisku pojawił się w 115 minucie zmieniając Karola Jakubowskiego. - My natomiast przystępując do finału praktycznie mieliśmy już zapewniony awans do III ligi. To był bardzo dobry zespół, gdzie grało wielu naszych wychowanków. Po jesieni zajmowaliśmy odległe miejsce w tabeli, ale na wiosnę przegraliśmy tylko dwa razy i uplasowaliśmy się na drugiej pozycji, za białostockim Hetmanem. Co ciekawe, trener Trudnos w meczach pucharowych dawał dużo pograć zmiennikom i oni spisywali się bardzo dobrze. Oczywiście, na finał wystawił już optymalny skład. Fajnie byłoby znowu zagrać w finale, a najlepiej wygrać. Tamta nasza sytuacja przypomina mi trochę obecną naszego półfinałowego rywala Ruchu. Oni także mają praktycznie awans do III ligi bardzo blisko.

W półfinale Tur grał jeszcze w sezonie 2007/08 gdzie przegrał także 1:3 z Warmią. Natomiast więcej piłkarzy Tura pamięta dramatyczny półfinał z sezonu 2015/16 na wyjeździe z Dębem Dąbrowa Białostocka.

- Przegraliśmy 2:3 po rzucie karnym w ostatniej minucie dogrywki - wspomina Paweł Bierżyn, obecny szkoleniowiec Tura. - Oczywiście, nie zgadzaliśmy się z tą decyzją, ale losów tej rywalizacji już nie mogliśmy zmienić. Później Dąb finał oddał walkowerem drużynie ŁKS 1926 Łomża - dorzuca.

Obecnie Bierżyn raczej skupia się na obronie III ligi, gdzie Tur zajmuje miejsce na pozycji spadkowej z ośmioma punktami straty do bezpiecznego miejsca.

- Mamy jeszcze do zdobycia 21 punktów i dopóki będą matematyczne szanse, to nie odpuścimy do końca - deklaruje Bierżyn. - Oczywiście, w pucharze został jeden mecz do finału i tutaj także nikt nie odpuści. Zagramy w optymalnym ustawieniu. Naszym celem jest utrzymanie w III lidze i triumf w pucharze. Co ciekawe w finale w 2008 roku z Warmią w naszym składzie było dwóch braci Kamil i Karol Jakubowski, a teraz w meczu półfinałowym może wystąpić trójka braci Karol, Andrzej i Piotr Kosińscy.

Mecz w Wysokiem Mazowieckiem rozpocznie się o godzinie 17. O tej samej porze w drugiej parze półfinałowej zmierzy się dwójka przedstawicieli III ligi. Zdobywca pucharu w trzech ostatnich edycjach ŁKS 1926 Łomża podejmie Olimpię Zambrów.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki!




Regionalny Puchar Polski - NaszeMiasto.pl

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!