Gm. Bakałarzewo: Ogień strawił dom, samochody i nowe rowerki Kostka i Tymona

msiZaktualizowano 
Nigdy nikomu nie odmówili pomocy, a teraz sami jej potrzebują. – To wspaniali ludzie – mówią przez łzy sąsiedzi. – Bóg po raz kolejny odebrał im wszystko co mieli.

Dom rodziny nie był nawet jeszcze w pełni dokończony, a 8 - letni Konstanty i 4 - letni Tymon cieszyli się, że już niebawem będą mieć własne pokoiki. Od najmłodszych lat zbierali do skarbonek pieniądze na ich urządzenie, a trzy tygodnie temu kupili sobie nowe wymarzone rowerki.

– Nawet się nimi nie nacieszyli, bo one spłonęły wraz z naszym całym dobytkiem na który ciężko pracowaliśmy przez całe życie – mówi przez łzy Ryszard Waszkiewicz.

Trzeci raz od nowa
Elżbieta i Ryszard Waszkiewicz kilka lat temu Bakałarzewie na samym końcu ulicy Lipowej kupili działkę na której postanowili wybudować swój wymarzony dom. Budowa ruszyła w 2009 roku, ale życie rodziny nie rozpieszczało i już trzeci raz będą zaczynać wszystko od początku.

– Dokładnie 20 grudnia 2011 roku tuż przed świętami Bożego Narodzenia spłonęły wszystkie materiały budowlane przeznaczone na nasz dom – wspomina z rozpaczą pan Ryszard.

Choć nie było łatwo rodzina stopniowo kontynuowała budowę, a w międzyczasie na świat przyszedł obecnie 8 - letni Konstanty i 4 - letni Tymon. Wszyscy z optymizmem patrzyli w przyszłość, bowiem w budynku zostały do wykończenia tylko pomieszczenia na górnym piętrze.

– Synowie cały czas powtarzali, że nie mogą się doczekać kiedy wreszcie będą mieć swoje własne pokoje – opowiada pan Waszkiewicz. – Planowali już jak je urządzą, a nawet od najmłodszych lat zbierali do skarbonek pieniądze za które chcieli zakupić wymarzone przedmioty. Czasem aż się dziwiłem jak skrupulatnie odkładali te pieniążki.

Jednym z ich marzeń były rowery, które kupili zaledwie trzy tygodnie temu...

W sobotę 6 kwietnia rodzina spakowała się i pojechała do Warszawy na mający odbyć się kolejnego dnia chrzest.

– Pierwszy raz w życiu postanowiliśmy pojechać wcześniej, aby jeszcze pozwiedzać i coś dzieciom pokazać – mówi Waszkiewcz. – O opiekę nad domem poprosiłem siostrzeńca.

W niedzielę rano z przerażeniem zadzwonił on do rodziny z trudem informując, że ich dom się pali. On sam zresztą z budynku zdążył uciec w ostatniej chwili. Sąsiedzi natychmiast, wezwali straż pożarną i sami ruszyli na pomoc, ale byli bezsilni wobec żywiołu, z którym walczyło aż dziesięć jednostek straży pożarnej.

Czytaj również:Pogorzelcom z Bakałarzewa potrzebna jest pomoc. Liczy się każdy grosz

– Ten dom spłonął zaledwie w pół godziny – mówią nam świadkowie. – Ogień pojawił się na górze budynku i błyskawicznie pochłonął cały dobytek łącznie z zaparkowanymi w pobliżu samochodami.

Rodzina po powrocie zastała tylko zgliszcza, a jedyne co im zostało to ubrania, które tego dnia mieli na sobie.

– Kolejny raz dostaliśmy taki „prezent” od losu na święta tym razem wielkanocne, a na dodatek z okazji naszej dziesiątej rocznicy ślubu – mówią przez łzy. – Prócz domu i samochodów spłonęły nowe rowerki naszych synków wraz z pełnymi skarbonkami i nadziejami na wymarzone pokoiki.

Mieszkańcom Bakalarzewa, a szczególnie sąsiadom pękają serca z rozpaczy. – Takich ludzi jak Waszkiewicze się nie na co dzień nie spotyka, oni potrzebującym to by serce oddali – mówią ocierając łzy. – Ryszard ma tartak. Jak kupowaliśmy od niego drewno to nawet jak było blisko to upierał się, że nam je podwiezie i zrzuci na miejsce.

Elżbieta z kolei nigdy nie przeszła obojętnie obok sąsiadów, a zawsze chętnie z nimi rozmawiała – cudowna kobieta – mówią o niej.

Teraz im trzeba pomóc
– Boże za co im dałeś takie cierpienie?! Oni na to nie zasłużyli – rozpaczają sąsiedzi, którzy już przeprowadzili zbiórkę ubrań. Jednak to wciąż za mało.

Słowa mieszkańców potwierdza także wójt Bakałarzewa Tomasz Naruszewicz.

– Ci państwo potrzebującym mieszkańcom naszej gminy zupełnie za darmo przekazywali drewno na opał, a teraz sami są w wielkiej potrzebie – mówi. – My staramy się jak możemy pomóc stanąć im na nogi.

Rodzinie potrzebne jest dosłownie wszystko począwszy od materiałów budowlanych po meble, łóżka, kuchnię, lodówkę, przybory szkolne dla dzieci, zabawki i ubrania. Zarówno Konstanty jak i Tymon dopytują o swoje rowerki jeżeli ktoś chciałby im takie przekazać to w imieniu rodziny bardzo o to prosimy. Potrzebni są także fachowcy przy odbudowie domu. Zainteresowani udzieleniem pomocy mogą kontaktować się bezpośrednio z rodziną pod nr tel. 691727904.

Pogorzelców można wesprzeć także przelewając dowolną kwotę pieniędzy za pomocą zrzutki wchodząc w link: https://zrzutka.pl/ffu7rj lub bezpośrednio na konto rodziny: 58175000121975800000290888 (Elżbieta Jędra-Waszkiewicz Ryszard Józef Waszkiewicz, Lipowa 24 Bakałarzewo)

Przyczyny pożaru nie są znane.

Tu oglądasz: Uwaga kierowcy! Są nowe znaki drogowe

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3